Po długiej przerwie nieśmiała próba powrotu. Będzie lepiej, obiecuję :)
B.O.B. feat. Hayley Williams - "Airplanes"
Ciemność i cichy chlupot wody poruszanej delikatnym wiatrem. Ciepła mazurska noc otulała postać leżącą na niewielkim pomoście pośród tataraku. Młoda dziewczyna nie poruszała się, synchronizując falowanie oddychającej piersi z falowaniem tafli jeziora. Tęsknym spojrzeniem wodziła ponad wierzchołkami drzew wypełniających przeciwległy brzeg. Na bezchmurnym niebie wyszukiwała gwiazd, które spełniłyby jej życzenia. Lecz niestety, w jej ogromnych oczach odbijały się jedynie światełka przelatujących ponad nią samolotów. Ich pasażerowie nie mieli pojęcia, jak wielkie nadzieje są z nimi wiązane, jak ich krótkie jestestwo w tym bezmiarze ciemności podrywa serce młodej dziewczyny gdzieś daleko w dole. Marzyła o pojawieniu się choć jednej spadającej gwiazdy, o jednym życzeniu. Wierzyła, że ono pomoże jej uporządkować ją samą. Spoglądając głęboko w te ogromne, orzechowe oczy można było zobaczyć idylliczny obrazek o którym śniła. Uśmiechnięte twarze, serdeczni, przychylni jej ludzie. Dystans i niczym nieskrępowana radość z życia. Siła, by wziąć siebie w swoje ręce. Jednej rzeczy tam nie było… świadomości, że to wszystko posiada. Kochającą, oddaną osobę, przyjaciół, gotowych wiele dla niej poświęcić. Musi tylko pozwolić im być bliżej, nie odstraszać. A reszta? Też tam jest, głęboko skryta, za powłoką i maską skrzywdzonej i nieszczęśliwej osoby. Ktoś by zapytał, po co w takim razie to życzenie… To tylko sposób na oszukanie umysłu. Banalny, wręcz infantylny. Świadomy, ale niezmiernie skuteczny. Podziała jak motor napędowy. Chciała, żeby było lepiej, to znaczy, ze będzie lepiej, że poradzi sobie ze wszystkimi swoimi problemami. Wydobędzie z siebie tę młodą dziewczynę, którą w sobie lubiła, z która jej było dobrze. Doceni w końcu tych, których ma wokół.
Czy możemy udawać, że samoloty są spadającymi gwiazdami? Wtedy mogłaby wykorzystać to jedno życzenie już teraz…
skomentuj (0)